W procesie o stwierdzenie nieważności małżeństwa, zwanym także błędnie unieważnieniem małżeństwa czy rozwodem kościelnym – na wzór procesu cywilnego – bierze udział adwokat kościelny. Artykuł ten przybliży nam tematykę związaną z ową postacią oraz pozwoli odpowiedzieć na pytanie – jaka jest jego rola i czy może być on rzeczywiście pomocny.

Kanoniczny Sherlock Holmes

Pierwszym zadaniem adwokata kościelnego jest napisanie skargi powodowej, względem odpowiedzi na nią, jest to tzw. skarga wzajemna. Czynność ta zdaje się być prosta jednak wymaga zbadania sprawy pod kątem jej zasadności, czyli dogłębnego przeanalizowania na podstawie jakiego tytułu prawnego czy tytułów może przebiegać proces o orzeczenie nieważności małżeństwa. Kolejny krok stanowi udzielenie odpowiedzi na pytanie: do jakiego sądu należy skierować pozew oraz jakie dowody winny zostać dołączone – jak nietrudno jest zauważyć, adwokat bierze pod uwagę zarówno przepisy materialnego jak i formalnego prawa kanonicznego, a szczegółowo kościelnego procesu małżeńskiego.

Co w trawie piszczy?

Kolejnym jego zadaniem jest przygotowanie do złożenia zeznań przez Stronę/Strony oraz świadków. Po raz kolejny wydawać by się mogło, że czynność sama w sobie jest prosta, przecież małżonkowie, tudzież świadkowie mają wiedzę odnośnie związku Stron. Tymczasem sprawa jest bardziej skomplikowana, gdyż to na Stronach/Stronie ciąży obowiązek udowodnienia swojej tezy, czyli danego tytułu/tytułów. Ujmując to innymi słowy – ciąży na nich/niej obowiązek przełożenia teorii przyczyny/przyczyn na praktykę. Sąd będzie badał nie tyle czy małżeństwo jest nieważnie zawarte, co: czy wymagany prawem „szkielet” przyczyny/przyczyn zachodzi, czy też nie.

Ważną czynnością jakiej podejmuje się adwokat kościelny jest udział w publikacji akt. Także i w tej materii możne jednak wystąpić „niemiła niespodzianka”. Do takich zdarzeń zaliczymy sytuacje, w której widać, iż na podstawie zgromadzonych dowodów np. tytuł/tytuły mogą zostać udowodnione, ale dopiero przy pomocy dodatkowych dowodów. Może to być także sytuacja, w której ewidentnie widać zasadność rozszerzenia przedmiotu sporu o nową przyczynę. Każde z zaistniałych zdarzeń wymaga doskonałej znajomości odpowiedniej gałęzi prawa. Już na tym etapie może pojawić się ponadto konieczność udzielenia merytorycznych – pozbawionych pobudek emocjonalnych – odpowiedzi na uwagi Obrońcy węzła małżeńskiego.

Klamka zapadła? Adwokat ma zapasowy klucz.

W sytuacji gdy zapadnie wyrok pozytywny wówczas wydaje się, iż zadanie adwokata kościelnego już się skończyło. Nie można jednak zapominać, że Strona przeciwna, czy Obrońca Węzła Małżeńskiego, wcale nie muszą być „zadowoleni” z treści wyroku, co wskazuje na możliwość apelacji i w przypadku jej przyjęcia, na kolejne czynności adwokackie.

W przypadku wyroku negatywnego, zadaniem adwokata jest sporządzenie uzasadnienia apelacji. Co to oznacza w praktyce? Gdy osoba ta brała udział od początku procesu w Sądzie I Instancji, wówczas nie musi ona brać udziału w czynnościach związanych z weryfikacją nowej przyczyny prawnej/przyczyn prawnych, zaś akcent zostanie przez nią położony na wyjaśnienie niewygodnych fragmentów w wyroku, dopowiedzeniu niedomówień, propozycji nowych dowodów. Na wzór postępowania w Trybunale I Instancji adwokat po raz kolejny może podjąć się zadania przygotowania do zeznań, udziału w odczycie akt, odpowiedzi na uwagi Obrońcy węzła małżeńskiego.

Warto także ogólnie zaznaczyć możliwość wystąpienia funkcji adwokata kościelnego na szczeblu III Instancji, a taka też może mieć miejsce, czy w przypadku rozwiązania małżeństwa ważnie zawartego. Należy również wspomnieć o wyjaśnianiu przez niego w trakcie kościelnego procesu pism sądowych, w których spotykamy się z zawiłą prawniczą terminologią.

Adwokat kościelny – a może jednak?

Reasumując – czy zatem adwokat kościelny jest potrzebny, czy może Strona/Strony poradzą sobie bez niego? W sytuacji gdy Strona/Strony posiadają wiedzę z kościelnego prawa małżeńskiego, wówczas raczej nie będą potrzebowały adwokata. Osoba ta jest jednak niezbędna w sytuacji, gdy Strona/Strony nie będą potrafiły podejść do sprawy merytorycznie, a jedynie emocjonalnie, pomimo posiadanej wiedzy. Nie ulega jednak wątpliwości, iż w sytuacji, gdy Strona/Strony nie wykazują się znajomością prawa małżeńskiego, pomoc adwokata kościelnego może okazać się konieczna…